Thomas Stearns Eliot
ŚRODA POPIELCOWA (fragment)
Ponieważ nie mam nadziei, że powrócę znów,
przeto cieszę się, mogąc mieć coś,
z czego mogłabym się tu cieszyć.
I proszę Go, żeby się zmiłował.
I proszę, żeby wolno mi było zapomieć to wszystko,
o czym z sobą zbyt często rozmawiam.
Zbyt często błądząc.
Ponieważ nie mam nadziei, że powrócę znów,
niech te słowa powiedzą,
dlaczego to, co się stało, nie stanie się znów.
I niechaj kara nie będzie dla mnie zbyt surowa.
Oto jest czas napięcia
pomiędzy chwilą śmierci a chwilą narodzi.
Czas samotności, gdzie krzyżują się sny.
Lecz gdy odlecą w dal głosy strząśnięte z cisu,
to inny cis, wstrząśnięty,
niech odpowie.
Trawestacja: Marcin Herich